Piłkarz miesiąca Warmii i Mazur

Internauci piszą

    » więcej » napisz do nas

    Najpopularniejsze

      Która drużyna na koniec rozgrywek III ligi będzie najwyżej w tabeli?
        zobacz wyniki >

      Adres redakcji

      ul. Tracka 5
      10-364 Olsztyn
      tel: (0-89) 539-76-55
      email: sport@wm.pl

      GG redakcji

      Biuro reklamy internetowej
      tel: (0-89)539-76-29,
      tel: (0-89)539-76-59
      email: reklama@wm.pl

      2010-01-10

      Mamed Khalidov: Kocham Olsztyn!

      Kiedyś chciał uciec z Olsztyna, dziś nie wyobraża sobie życia w innym miejscu. Mamed Khalidov, mistrz mieszanych sztuk walki, opowiada o swojej drodze na ring.
      Fot. mmablog.pl
      Rozmawiam z najbardziej niebezpiecznym człowiekiem w Polsce.
      — Eee tam, nie ma mnie co się bać! Na ringu dzieje się jedno, w życiu drugie. W sporcie chodzi o to, żeby wygrać — trzeba więc przeciwnika znokautować i dać z siebie wszystko.

      A co cię najbardziej kręci — spytam jak baba — w laniu drugiego faceta?
      — (śmiech) Ja nie biję ludzi! Ale sportowcy, którzy uprawiają sztuki walki, muszą być agresywni na ringu. Dobrze się biją, ale na co dzień są spokojni, można z nimi pogadać. Żyją normalnie, są wykształceni.

      Ty studiowałeś w Olsztynie zarządzanie i administrację.
      — Przyjechałem tu na studia i chciałem z dyplomem wracać do domu, do Groznego. Ale rozpętała się kolejna wojna i wrócić nie mogłem.

      Można powiedzieć, że uciekłeś z Czeczenii do Polski?
      — Nie, nie byłem uchodźcą. Do Polski przyjechałem w 1997 roku, więc było już po wojnie i panował spokój. Dostałem szansę nauki i to był powód mojego przyjazdu.

      Nie była to nawet ucieczka mentalna?
      — Kiedyś działo się w Czeczenii, oj działo. Nikomu nie życzę, żeby przez to przechodził. Przyznam, że nie chciałem w ogóle wyjeżdżać z Groznego, ale matka z ojcem wypchali mnie na siłę. Powiedzieli, że muszę studiować. No to przyjechałem i po pół roku wróciłem. Strasznie stęskniłem się za rodziną, za krajem i znów nie mogłem wyjechać. Rodzice znowu swoje... Kiedy dojechałem do Moskwy, chciałem zawrócić. Tata jednak przeprowadził ze mną godzinną rozmowę przez telefon i mnie przekonał.

      Czas pokazał, że miał rację.
      — Tak, pobyt w Olsztynie bardzo mi pomógł. Los tak się potoczył, że zacząłem zawodowo trenować w tutejszym klubie, który dziś jest jednym z najlepszych w Polsce. Dziś na pewno nie zamierzam stąd uciekać — ani z klubu, ani tym bardziej z Olsztyna. Bo tu znalazłem swoje miejsce. Kocham Olsztyn! To bardzo ciepły region — mamy wiele jezior, lasów i wspaniałych ludzi. No i tu trenuję MMA, więc robię to, co lubię. MMA imponuje mi tym, że trzeba być wszechstronnym — to walka stójce, w parterze... We wszystkim trzeba się wykazać.

      Boisz się, kiedy wychodzisz na ring?
      — Boję się tylko Boga. Przed walką czuję fajną adrenalinę i właśnie to najbardziej mnie kręci.

      A dostałeś kiedyś „po mordze” na ulicy?
      — (śmiech) Nie! Ale przyznajmy, każdy mężczyzna miał w swoim życiu potyczki uliczne. A że byłem kiedyś bardzo mały i chudy, więc to jakoś prowokowało... Musiałem sobie radzić, ale dzięki Bogu, wychodziłem obronną ręką. Dziś jest spokojnie — nie wiem, może się mnie boją.

      Nie dziwię się — jesteś przecież najniebezpieczniejszym facetem w okolicy.
      — W okolicy nie walczę! (śmiech) Ale w marcu powalczę w Japonii. W maju — trwają rozmowy — może właśnie w Polsce. Jeszcze później lecę do USA. Trzymajcie za mnie kciuki!

      Ada Romanowska

      Dodaj komentarz

      zgłoś nadużycie APeptdemyarede, Utworzony: 2017-10-04 01:15:35, IP: 178.137.*.*

      First things first, you should set a set target date for when you will completely quit, like 2 or 3 weeks from now. Thus, if the muscles inside the penile area are relaxed, more blood will enter the penis and a hardon will occur.

      Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 24 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
      oceń artykuł:
      ( 0 )      nie oceniany